Promocja nowej książki Jana Grzegorczyka „Cudze Pole"
Napisał: Mirosław Ostrowski   
sobota, 8 grudnia 2007
Fundacja Veritas i dominikańskie wydawnictwo „w drodze” zapraszają na promocję nowej książki Jana Grzegorczyka „Cudze Pole”. Książka jest ostatnim trzecim tomem przygód, po „Adieu” i „Truflach”, księdza Grosera. Spotkanie odbędzie się 10 grudnia w Teatrze Małym przy deptaku Bogusława o godz. 18.00.


Cudze Pole „Cudze Pole” Jan Grzegorczyk, Losy bohaterów „Przypadków księdza Grosera” wypełniły się. W „Adieu” i „Truflach” ksiądz Wacław — którym tak naprawdę może być każdy z nas — to poszukiwacz i wędrowiec. W „Cudzym polu” postanawia walczyć o powierzoną mu ziemię i ludzi. Poprzez bunt staje się królem. Czy kapłaństwo jest pracą na cudzym polu? Czy pod naporem przeciwności i pokus ksiądz Wacław dołączy do księży, dla których sutanna stała się pancerzem nie do udźwignięcia, a celibat niczemu niesłużącym anachronizmem? „Cudze pole” przynosi zaskakujące zwroty akcji i przemiany bohaterów. Wiarygodne psychologicznie, pełne prawdy życiowej i humoru. Powieść toczy się na granicy dwóch epok. Mamy Polskę i Kościół Jana Pawła II i świat po jego śmierci.

Największym grzesznikom z kart powieści udaje się dotrzeć do schorowanego Papieża. Czym zaowocuje to spotkanie? Przepis na „Grzegorczyka” — zaufaj powieści w jej kształcie tradycyjnym; powiedz głośno, o czym się głośno nie mówi; pokaż Kościół od strony ludzkiej, nie szczędząc krytyki temu, co w nim próżne, zawistne, chciwe, podłe; nie zapominaj o tym, co w człowieku bohaterskie; przypomnij, że „katolicki” znaczy „powszechny”, wspólny, codzienny, bliski, a nie hierarchiczny, ceremonialny, obcy… Takie proste? Więc dlaczego Grzegorczyk, w parę lat po sukcesie „Adieu”, ciągle pozostaje jedynym bodaj popularnym pisarzem katolickim w Polsce? – powiedział Piotr Śliwiński, krytyk literacki.



Jan GrzegorczykJan Grzegorczyk urodził się 12 marca 1959 roku w Poznaniu. Studiował polonistykę w latach 1978-82 na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pracę magisterską pisał na temat powieści Romana Brandstaettera "Jezus z Nazarethu" u prof. Jerzego Ziomka. W 1982 roku rozpoczął pracę w redakcji miesięcznika "W drodze", z którą związany jest do dziś. W latach 80. miesięcznik "W drodze", którego redaktorem naczelnym był dominikanin ojciec Marcin Babraj skupiał wokół siebie szereg wybitnych twórców, jak Anna Kamieńska, Roman Brandstaetter, Andrzej Kijowski, Gustaw Herling Grudziński czy Julian Stryjkowski. Kontakt z nimi miał duży wpływ na przyszłą twórczość Jana Grzegorczyka. Szczególnie znacząca w tym względzie była przyjaźń z Romanem Brandstaetterem, jednym z najwybitniejszych pisarzy chrześcijańskich, który przepowiedział mu jego przyszłość literacką. Grzegorczyk był redaktorem ostatnich książek Romana Brandstaettera.

Grzegorczyk przeprowadził dziesiątki wywiadów. Do najbardziej znaczących należały jego rozmowy z Romanem Brandstaetterem, Janem Dobraczyńskim, ks. Janem Twardowskim, Zenonem Laskowikiem, benedyktynem ojcem Karolem Meissnerem. Grzegorczyk swoimi artykułami i wywiadami zawsze wsadzał kij w mrowisko. Podejmował tematy z pogranicza tabu. Wiele kontrowersji na początku lat dziewięćdziesiątych wzbudziła jego rozmowa z młodymi księżmi, ("Ksiądz do tańca i do różańca"), w której zostały poruszone trudne problemy formacji w polskich seminariach duchownych. Była to jakby publicystyczna zapowiedź jego przyszłych głośnych książek o przypadkach księdza Grosera "Adieu"(2003) i "Trufle"(2004).



Zapraszamy na stronę interetową autora:www.jangrzegorczyk.pl
<< wstecz   dalej >>
(C) 2007 Fundacja Veritas