Debaty trwały od poniedziałku do czwartku. Poszczególne dni poświęcone były polityce, Kościołowi, kulturze i ekonomii. Codziennie bazylika pod blachą wypełniała się słuchaczami. Krytykę rządów PiS-u przedstawił pierwszego dnia spotkań były szef polskiej dyplomacji prof. Władysław Bartoszewski. - Proponowano mi udział w tym rządzie, ale się nie zgadzam. Rządów z Lepperem sobie nie wyobrażam - powiedział. Dodał, że jeśli szef Samoobrony zostałby kiedyś prezydentem Polski, on wyemigruje z kraju. - Z takim wyborem społecznym za daleko się rozmijam - stwierdził. Doszło do ostrej wymiany zdań między posłem PiS-u Joachimem Brudzińskim a liderem PO Janem Rokitą, którzy nawzajem obarczali się odpowiedzialnością za to, że nie doszło do utworzenia koalicji między ich partiami. - Mieliśmy rozmawiać o wyborach, to nie ten poziom dyskusji - uciszył w końcu prof. Ireneusz Krzemiński. - To, co panowie tu powtarzają, wiemy już od pół roku. Jarosław Gowin, rektor Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera i senator PO nie zostawił suchej nitki na Radiu Maryja, którego "nie jest zwolennikiem i z wzajemnością". - To nie tylko polski fenomen - podkreślił. - To radio jest emanacją radykalnych ruchów religijnych, które istnieją w tych czasach w różnych państwach, u nas przybrał on akurat tę formę. Rozmówca Gowina, prof. Tomasz Węcławski mówił przede wszystkim o dialogu w Kościele i z Kościołem. - Istotą jest słuchać, nie tylko mówić - skierował tę uwagę nie tylko do biskupów, ale wszystkich, którzy zabierają głos w sprawach Kościoła w Polsce. Ekonomiści podkreślali, że na cud liczyć nie możemy. Zdaniem prof. Stanisława Flejterskiego i Dariusza Filara fenomen Irlandii, Brazylii czy Chin da się wytłumaczyć albo matematyką, albo względami politycznymi. - Dla prostego człowieka, który widzi najpierw, że pieniędzy nie ma, a potem nagle następuje rozwój, to cud - mówił prof. Filar. - Ale na ten "cud" składa się wiele czynników, których nawet ekonomiści nie są w stanie przewidzieć. Filer podkreślił jednak, że Polska jest w tej chwili w najlepszej sytuacji gospodarczej od 1990 r. Źródło Gazeta Wyborcza |